poniedziałek, 27 lipca 2015

MATUBO beads

Cześć!

Dzisiaj "postuję" podwójnie. A i jest ku temu powód:) Jakiś czas temu przyszła do mnie paczka od Matubo. Jest to czeska firma, z ponad 100- letnią tradycją, zajmująca się produkcją szklanych koralików. Opis brzmi pięknie- pomyślałam. Ale przyszedł czas, żeby na "własnej skórze" przekonać się co do produktów MATUBO i ich jakości. Do testów użyłam koralików MATUBO 8/0 i 7/0 i TOHO (8/0 i 6/0)- dla porównania (jako, że jest to jeden z najbardziej dostępnych produktów dobrej jakości na polskim koralikowym rynku).

Więc.. do testów!

Na pierwszy ogień poszły MATUBO 8/0- są to koraliki o przekroju ok 3,1mm
dla porównania- TOHO 8/0 (przekrój- ok 3,0mm))




 


Podsumowując- jak pewnie zauważyliście są drobne różnice między MATUBO, a TOHO. Na pierwszy rzut oka można zauważyć, że MATUBO mają mniejszą średnice otworu, co może wpływać na ilość (i grubość) przewleczonych nitek- będzie mniejsza niż w przypadku TOHO. Ale za to MATUBO "nadrabiają" równością. Praktycznie wszystkie koraliki w paczce były tak samo równe, co niestety nie zawsze można powiedzieć o TOHO. Zaznaczam, że koraliki do testów wybierane były losowo (czyli- wysypane z nowej paczki i nanizane "jak leci" na igłę). Tak prezentują się MATUBO 8/0 w porównaniu do TOHO 8/0 i 6/0. 

Teraz czas na MATUBO 7/0 (ok 3,5mm) w porównaniu do MATUBO 8/0





 i porównując z toho:

Jak widać- MATUBO 7/0 są znacznie większe od 8/0- są szersze i mają większy otwór. Są gdzieś pomiędzy toho 6/0- MATUBO 7/0- MATUBO 8/0. Więc jeśli toho 6/0 są dla Was za duże, a 8/0 za małe to polecam MATUBO 7/0.

Jeśli chodzi o wybór kolorystyczny- byłam pozytywnie zaskoczona. Nie dość, że precyzja wykonania koralików jest naprawdę na wysokim poziomie, do tego firma oferuje nam bardzo szeroką gamę kolorów swoich produktów. I tak- znajdziemy tutaj klasykę- czyli "zwykłe" kolorowe szklane koraliki, ale też i silver- lined i opaque i powlekane metalami i świetne imitacje kamieni (nie wspominając o wielokolorowych cudach). Każdy kolor ma swój numer, odpowiadający za barwę i powłokę. Część oferty wygląda tak:
MATUBO 8/0
"klasyka"


Transparentne:
 Silver- lined i mat
 powlekane metalem

 Imitacje kamieni (są naprawdę udane!)
 i "hybrydy" (a przynajmniej ja je tak nazywam) -wyjątkowe



MATUBO 7/0
Transparentne:
 Klasyka (mat, opaque, S-L):



Metaliczne:

 Imitacje kamieni:
 
"Hybrydy":

 

Podsumowując- MATUBO są koralikami bardzo równymi z szeroką gamą oryginalnych kolorów. Ich imitacje kamieni i metalizowane powłoki są, jak dla mnie, piękne i bardzo udane.
Niedługo MATUBO "w akcji"- czyli- jak sprawują się przy pracy i jak wygląda gotowa biżuteria z MATUBO 8/0 i 7/0 :)

Wszystkie zamieszczone zdjęcia są mojego autorstwa, w razie chęci ich wykorzystania- proszę o kontakt i informację :)

Ciao!
KQ

Il Tramonto...

Cześć!

Dzisiaj wyzwanie u Szuflady. Nareszcie udało mnie się skończyć ten drugi projekt i mogę go Wam zaprezentować :) Aleeee może najpierw krótka inspiracja. Niewątpliwie było nią wyzwanie u szuflady. Zachód słońca- piękne, ciepłe kolory. Jaka forma...? Znów bransoletka, podobnie jak ostatnio, tylko z innym zapięciem. Było trochę kombinowania, dobierania kolorów, rozrysowywania wzoru (w pkp^^) i można działać. A dzisiaj przedstawiam Wam efekty mojej pracy:) :






 I w całości:

Bransoletka ma ok 3cm szerokości. Pasek- TOHO11/o (peyote nieparzysty), haft- 11/o i 15/o i piasek pustyni.  Zgłaszam ją na wyzwanie Szuflady pt. "Zachód słońca" :)

"Kiedy wszystko idzie źle, 
kiedy noc przytula dzień,
Nie porzucaj marzeń, zostaw chociaż je..."

Ciao!
KQ

piątek, 24 lipca 2015

Bzzzzzzz...

Cześć!

Dzisiaj znów "wyzwaniowo". Tylko tym razem inspirację znalazłam u Kretywnego Kufra :)
Fantastyczne zdjęcie, parę ciekawych kolorów i pomysł na łączoną bransoletkę- peyote i haft. Spodobało mnie się połączenie tych dwóch technik (co o nim myślicie?), jest przy tym trochę pracy, ale warto- zwłaszcza jak widzi się efekt końcowy pracy (wcześniej rozrysowanej jedynie na papierze:)
Inspiracją było wspomniane zdjęcie autorstwa MrÓ:

Pokombinowałam i wyszło tak:






Praca wykonana z użyciem TOHO 11/o (paseki haft) i TOHO 15/o (haft) i szklanych kryształków. Wielkość haftu- 4x4cm :) 
Zgłaszam ją na wyzwanie- Foto inspiracja #9 do Kreatywnego Kufra

Pst... Zapraszam również na "nowootwarty" fanpage na fb :)

A dzisiaj na słuchawkach (w kontekście "lotu trzmiela":) :
"Vien, diletto, č in ciel la luna" /Bellini/

Ciao!
KQ

niedziela, 28 czerwca 2015

Moonlight Fiocco...

Cześć!

Trochę nas tutaj nie było. Ale wracamy z nowymi siłami! :)
Od ostatniego postu trochę się zmieniło... Przyszły nowe techniki, przybyło praktyki i umiejętności. A ja próbuje też swoich redaktorskich, muzycznych sił :) No i mamy wakacje! Co oznacza- zdecydowanie więcej czasu (wliczając w to pisanie pracy mgr.... aleee damy radę!) i postów i.... a to to akurat niespodzianka... :) Szczegóły wkrótce na blogu.
No! Dość gadania- do rzeczy :D
Dzisiaj- jako, że wracamy "do gry"- będzie wyzwaniowo. Tym razem u Szuflady. Temat- kokardka. Wybór padł na peyote, ale żeby trochę urozmaicić (i przy okazji pokazać nową technikę, która bardzo przypadła mi do gustu:) - w połączeniu z haftem koralikowym (m.in. chaotycznym) i w formie wisiorka. Wyszło tak:

i- parę zbliżeń na szczegóły:




Całość wykonana z użuciem TOHO 11/o (duża kokardka- 4/2,5cm), TOHO 15/o (mała kokardka 2,7/2cm) + haft, Czech glass beads, kamień ksęzycowy - haft (4/4cm).
Miłego i kreatywnego tygodnia! :) 

"E lucevan le stelle,
Ed olezzava la terra...
(...) E non ho amato mai tanto la vita!"

Ciao!
KQ


niedziela, 30 listopada 2014

Immaginazione!

Cześć!

Właśnie zbieram siły przed dość pracowitym tygodniem:) I, jak to już u mnie zazwyczaj bywa- im więcej rzeczy do zrobienia tym więcej pracy sobie wynajduję. No cóż.. ;)  Tak też powstała nowa wyzwaniowa bransoletka (żeby nie było- poza wyzwaniami też "działam", tylko nie mogę się jakoś zebrać żeby wrzucić tutaj pozostałe projekty- obiecuję- jak znajdę chwilę- zobaczycie efekty mojej pracy (m.in mój pierwszy lariat!) :) Skoro o wyzwaniu mowa- zgłaszam obecność u Szuflady! (która sprytnie wymyśliła sobie wyzwaniową grę:) Wybieram skos- CZARNY- BRĄZ- BIAŁY.
Dałam się "ponieść wyobraźni". Wzór- mój, niewzorowany. Postanowiłam sprawdzić się w nieparzystym peyote (z uwagi na geometrię wzoru). Powstał praktycznie bez poprawek- siadłam, wzięłam siatkę, ołówek i zaczęłam rozrysowywać. Po urealnieniu projektu (TOHO 15/o, nić TOHO One-G i kawałek wykończeniowej skórki), wyszło tak:



i wzór w całości:
 kolory jakich użyłam to: s-l. smoky topaz, o. lustered white, o. jet i frosted jet (na zdjęciu może tego nie widać- ale mniej więcej w połowie wzoru czarny mat przechodzi w błyszczącą czerń:)

W następnym poście chciałabym Wam pokazać dośc nowe na rynku- czeskie koraliki Matubo- przyznam, że jestem nieco zaskoczona precyzją ich wykonania. Ale ocenę pozostawię już Wam;)


"Imagine all the people,
sharing all the world..."

Ciao!
KQ

czwartek, 30 października 2014

Purple rain...

Cześć!

Dzisiaj (jak to ostatnimi czasy bywa)- znów "rzutem na taśmę" wykończyłam projekt na wyzwanie u Szuflady, która, tym razem, zaproponowała tematykę jesienną. Ale żeby nie było zbyt ponuro- zwróciła uwagę nie na złoto, ciepłe brązy i czerwienie, ale na fiolety. Miało być coś, co kojarzyło by się z tą nieco ponurą i deszczową, ale też kolorową porą roku:) Wpadłam na pomysł motywu kwiatowego. Za waszymi radami- znów dałam się ponieść wyobraźni i stworzyłam kolejny wzór w klimacie Van Gogha. Tym razem ma on nawiązywać do płatków kwiatów. Wykorzystałam 4 odcienie fioletu i dodatek kremowego (dla nadania projektowi nieco delikatności). Wykorzystałam, jak zwykle, TOHO 15/o i dodatek kremowej skórki. Zainspirowały mnie płatki Zimowita:

źródło: http://www.na-pulpit.com/
A efekt inspiracji wygląda tak:


I przy wieczornym świetle:
Nie wiem jak u Was, ale u mnie jesień póki co jest bardzo łagodna. Ten tydzień był piękny i słoneczny. Nie jest to moja ulubiona pora roku, ale łatwiej jest ją znieść widząc rano ciepłe promienie słońca i bezchmurne niebo:) Oby tak dalej!


"I never meant to cause you any sorrow,
I never wanted to cause you any pain,
I only wanted to one time see you laughing...
...I only wanted to see you undernearth the purple rain..."

Ciao!
KQ

piątek, 10 października 2014

"żywe cienie"

Cześć!

Dzisiaj krótko;) Udało mi się już skończyć nową wyzwaniową bransoletkę. Jak zobaczyłam temat- od razu pomyślałam, że tym razem chciałabym stworzyć wzór tylko z wyobraźni (nie inspirując się żadnym zdjęciem). Temat- kolory- szary, czarny, biel i jeden dowolny. Długo zastanawiałam się jaki wybrać. W końcu wpadłam na różowe złoto. Żeby dodać projektowi trochę elegancji. Bardzo lubię obrazy Van Gogh'a i chciałam do nich nawiązać. Stąd pomysł "cieniowania", przeplatających się barw i pojedynczych linii. Wyszło tak:

foglie di mezzanotte





A skąd tytuł posta? (przecież zawsze nawiązuję do danego projektu). To tytuł jednego z utworów, które bardzo lubię i przy okazji interpretacja nazwy bransoletki. Motyw skojarzyłam z liśćmi, kolorystyka nawiązuje do cienia, a złoto do nocy. Takie luźne skojarzenia;)
Bransoletkę zgłaszam na wyzwanie Kreatywnego i Art-Piaskownicy ;)

"sen łagodzi na chwilę myśli schemat,
jutro niesie bagaż zwykłych spraw..."

Ciao!
KQ